Duch Święty przybędzie w postaci gwałtownego wiatru, jak wówczas w chwili zesłania na Apostołów i Matkę Bożą. Nie powinniśmy oczekiwać, że ogarnie naszą duszę niczym łagodny wietrzyk. Tylko ogień i gwałtowna burza zdolne są wyrwać z korzeniami zło z naszej duszy.